Menu

Katniss i Peeta: Opowieść o wielkiej, sile miłości

Nowe życie, Katniss i Peety Mellarków

TOP 6: Ulubione książkowe pary

karamel56

Hej. 

Przychodzę do was po dłuuugiej nieobecności z TOP 6, czyli zestawieniem moich ulubionych książkowych par. Zaczynamy! 

UWAGA DUŻO SPOJLERÓW! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

PS. Na dole informacje dotyczące nowego rozdziału. 

#############################

6. Mia i Adam z Zostań jeśli kochasz

Nie wiem do końca dlaczego oni się tu znaleźli. Po prostu... użekła mnie ich historia. Taka prosta a jednak niezwykła. Szara myszka zakochuje się w wielkim, szkolnym przystojniaku z wzajemnością. Niby tandetne, nudne, przewidywalne - A jednak To piękna historia!

Uwielbiam ich za to, ż pomimo kłótni i sporów nadal są razem. Najbardziej podobało mi się to jak Adam cały czas zapewniał Mię o jej wartości i o tym że do niego pasuje. 

5. Tyler i Eden z DIMILY

I tu historia bardziej lub mniej zaskakująca. Niby standard - Ona, spokojna dziewczyna. On, wielki łobuz. Rodzi się między nimi więź i się zakochują i koniec. Ale tu mamy bardziej zaskakującą historię ponieważ oni są rodzeństwem. Miłość która nie powinna się nigdy narodzić jednak jest. I trzeba coś z nią zrobić. 

Uwielbiam ich za to jacy są. Na początku sceptycznie do siebie nastwieni (wręcz wredni) a późbiej zaprzyjaźniają się i zostają parą. 

4. Anna i Sebastiano z Trylogii: Poza Czasem

Na początku byłam źle nastawiona do ich romansu. Takie to było trochę głupie... ale potem... nic dodać nic ująć. Urzekli mnie. Niby zwyczajnie a jednak magicznie. 

Uwielbiam ich za ich kłótnie, sprzeczki, wytykanki, za ich oddanie i za to że są razem. 

PODIUM:

3. America i Maxon z Serii: Selekcja

Pałac, piękne suknie, baśniowe klimaty i magiczne uczucie. Wszystko co kocha typowa dziewczyna. Ale nie America. Ona ma swoje życie, swój świat, swoją miłość. Nie chce brać udziału w Eliminacjach. Niestety los chciał inaczej. Kiedy jednak poznaje Księcia Maxona, zakochuje się w nim i zaczyna rozumieć że życie o którym marzyła, nie różni się tak bardzo od tego o, którym nie chciała nawet myśleć. 

Kocham tą parę ponieważ jest to miłość idealna. On zakochał się z w niej od pierwszego wejrzenia, ona w nim małymi kroczkami. Najpierw niby wrogowie, potem przyjaciele a na koniec para i małżeństwo. Ich wzajemna troska o siebie i chęć bycia dla siebie tym najlepszym jest wspaniała. 

2. (I tu was zaskoczę) Katniss i Peeta z Igrzysk Śmierci

Niestety nasi kochankowie nie znaleźli się na pierwszym miejscu. Ona należy już do kogoś innego. 

Nie muszę wam tłumaczyć tego romansu. Każdy go rozumie i kocha tak mocno jak i ja. Ale powiem.

Kocham ich za to jak długo dążyli do tego aby zostać parą i pomimo tego ile ich to kosztowało nie zwątpili i dalej dążyli do celu. To wspaniałe. 

1. Tris i Tobias ,,Cztery" z Niezgodnej

Ta historia, skradła moje serce i pozostanie w nim na zawsze. Cudowna miłość z tragicznym zakończeniem.

Ona - niepewna szesnastolatka, szukająca swojego miejsca na ziemi i zmagająca się z wielką tajemnicą. 

On - zamknięty w sobie, osiemnastolatek z tragiczną przeszłością o której wolałby na zawsze zapomnieć, starający się być najlepszy. 

Oboje - Altruiści z pochodzenia, i Nieustraszeni z wyboru. 

Kiedyś los pcha ich ku sobie. On zostaje jej instruktorem a ona jego ucznenicą. Okazuje się że Ci dwoje mają ze sobą wiele wspólnego. Z niepewnych uczuć rodzi się wielka miłość, silniejsza niż wszystko. W strasznych czasach, w obliczu krwawej walki (wojny) dwoje ludzi zakochuje się w sobie i stara się naprawić świat w którym żyją. 

Wspaniała miłość. Niestety większość z nas wie jak się skończyła. Po epilogu Wiernej moja wiara w ludzkość zmniejszyła się do zera. Ale jak to się mówi to co piękne, nie trwa długo. 

#############################

Tak zakończyliśmy moje TOP 6. Piszcie w kom swoje TOP 6 książkowych par. 

 

A co do rozdziału... z przykrością informuję, że nowy rozdział pojawi się dopiero w wakacje. A to z dwóch powodów:

1. Nie mam zbytnio czasu i weny. 

2. Chcę podrasować moje opowiadanie o Niezgodnej. 

#########################

Komentujcie i oceniajcie. I bądźcie cierpliwi. 

Pozdrawiam karamel56

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [love dream] *.dynamic.mm.pl

    Hej, hej, hej :D Przybywam! :D
    Powiem Ci, że miałaś baaaaaaardzo fajny pomysł na post! :D Serio fajnie się czytało i w ogóle :)
    Huuuura! Znam (w sensie, że czytałam) dokładnie połowę serii, które tu wymieniłaś :D Oczywiście Igrzyska, Niezgodną i Zostań jeśli kochasz (a tak w ogóle! Czy tylko mnie śmieszy te tłumaczenie tytułu? Jak z "If I Stay" można zrobić "Zostań jeśli kochasz"? Chociaż te tłumaczenia dość często mnie rozwalają XD)
    W ogóle to zastanawiam się czy tylko ja tak mam, że bardzo często zmienia mi się ten ranking... kiedyś na pierwszym miejscu dałabym Katniss i Peetę, a teraz nie są nawet w pierwszej siódemce... no nic :D
    Pozwól, że ja również zrobię swoją listę ulubionych par i (a co mi tam! Zaszaleję! XD) uzasadnię dlaczego ich lubię, chociaż, aby uniknąć spoilerów nie napiszę uzasadnienia przy wszystkich parach :D
    7. Connor i Risa z Podzielonych
    Polubiłam ich jako parę (między innymi) dlatego, że ich wątek nie był przesadnie eksponowany i nie był głównym wątkiem w powieści, a jedynie fajnym dodatkiem :D
    6. Julia i Warner z Dotyku Julii
    Tutaj zostawię to bez komentarza, aby nie spoilerować :D
    5. Cecile i Tristan z Trylogii Klątwy
    Tutaj chyba też lepiej darować sobie uzasadnienie.
    4. Penelope i Marc (także) z Trylogii Klątwy
    Tutaj, aby uniknąć spoilerów powiem tylko, że urzekło mnie to jak silne było uczucie, którym Marc darzył swoją żonę.
    3. Ron i Hermiona z Harry'ego Pottera
    Podoba mi się to, że ich miłość rozwijała się stopniowo. Na początku za sobą nie przepadali, potem się zaprzyjaźnili, a potem, gdy zaczęli dorastać i umawiać się z innymi ludźmi, byli o siebie widocznie zazdrośni, choć mimo to ukrywali swoje uczucia i ujawnili je dopiero na końcu ostatniej książki :)
    2. Alex i Rosie z Love, Rosie
    To jest taka para, której kibicuje się od samego początku :)
    1. (To nie będzie zaskoczenie) Finnick i Annie z Igrzysk Śmierci
    Kocham ich, bo... no kurcze! To jest piękne, że Finnick kochał ją ponad wszystko i pomimo wszystko. To jest piękne, że był on jedyną osobą, która potrafiła ją uspokoić. To jest piękne, że potrafił poświęcić siebie i swój honor, aby ją uchronić. To jest piękne, że mógł mieć każdą, a kochał jedynie ją. Siła ich uczucia była ogromna. Przecież Finnick załamał się, gdy Annie została zabrana do Kapitolu, a gdy została odbita i przewieziona do Trzynastki, gdy tylko się spotkali to otaczający ich świat przestał dla nich istnieć, a oni byli dla siebie całym światem.

    No i to chyba tyle :D
    Taaaaak... musiałam napisać 7 par :D
    Dobrze, aby nie przedłużać tego (i tak długiego) komentarza...
    życzę masy weny i czytelników :)
    Pozdrawiam
    (nieogarnięta, zakochana w Finnicku, Samie, Fredzie, Jamesie, George'u i Oliverze, miłośniczka niemiłosiernie długich komentarzy) love dream

© Katniss i Peeta: Opowieść o wielkiej, sile miłości
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci